Czas grozy
W 1646 roku na Rusi Czerwonej i Ukrainie miały miejsce doniosłe procesy społeczne, w których ludność żydowska odegrała jedną z głównych ról. Szacuje się, że w czasie złotej dekady ziemie te zamieszkiwało około 92 tysiące Żydów. Najwięcej było ich na Rusi Czerwonej, gdzie pojawili się już na przełomie XV i XVI wieku. Najliczniejsze diaspory zamieszkiwały Przemyśl i lwów, gdzie Żydzi aktywnie uczestniczyli w życiu gospodarczym regionu, ale również w wymianie handlowej Rzeczpospolitej z polska i Mołdawią. Aktywni byli w sferze bankowości, handlu, rzemiosła i wytwórczości. Dzięki spółką z Grekami i Ormianami mieli duży udział w eksporcie zboża na szlaku bałtyckim. O dużym znaczeniu kupców żydowskich w życiu gospodarczym Rusi Czerwonej świadczyło to, że w 1633 roku w myśl postanowienia sejmu komisarze koronni przyznali dziesięciu kupcom lwowskim wyłączność dostarczania na rynek lwowski towarów luksusowych według określonego cennika. Umowa ta funkcjonowała do końca XVII wieku.
Atrakcyjność Żydów wynikała z faktu, że potrafili się oni zorganizować i uruchomić działalność. Konflikty pojawiły się w całej żydowskiej historii, również tym razem dały o sobie znać. Powodowały one wrogość wobec Żydów, których prawosławni traktowali jako zagrożenie dla swojej egzystencji. Podsycała ją Cerkiew, wobec której władze rzeczpospolitej nasiliły dyskryminacje. Prawosławna retoryka antyżydowska niczym nie różniła się od tej używanej przez katolików. Wzmacniały je też antyżydowskie zarządzania Cerkwi. W 1640 roku synod prawosławny w Kijowie zabronił wiernym kupowania mięsa z Żydów. W tej retoryce dominował jeszcze jeden groźny stereotyp, według którego Żydzi tworzyli sojusz przeciw prawosławnym. Wobec narastania w siłę kozaczyzny i związanej z tym niestabilnej sytuacji na Ukrainie musiała wydarzyć się tragedia. Dzwonkiem alarmowym były zamieszki, które ogarnęły Ukrainę. Szacuje się, że zginęło wówczas około 200 Żydów, a synagogi zostały zniszczone. Lata 40 okazały się ciszą przed burzą.
Kiedy władza polska na Ukrainie przestała istnieć, powstanie Chmielnickiego ogarnęło cały region. Równocześnie rozpoczęły się masowe rzezie polskiej szlachty, oraz Żydów. Hasło do krwawej rozprawy dał sam Bohdan Chmielnicki. Przerażający obraz mordów daje Naton Hanower, który mówi, iż z ludzi zrywano skórę a ciała rzucano na pożarcie psom. Innym obcinano ręce i nogi, a wówczas porzucano na ulicy. Dzieci zabijano na rękach matek, kobietom ciężarnym rozpruwano brzuchy, a niemowlęta wieszano.