Traktat wersalski
Zgodnie z postanowieniami Traktatu Wersalskiego, Polska miała otrzymać siedemdziesięciokilometrowy dostęp do morza (zaraz po odzyskaniu niepodległości odbyły się oficjalne zaślubiny Polski z morzem),Gdańsk uzyskał od Ligii Narodów status wolnego miasta, ale z polską pocztą i załogą. Polska nie miała na swoim terytorium żadnego portu większej wielkości. Z tego względu w 1922r. przyjęto ustawę o budowie portu w Gdyni- małej wiosce portowej, liczącej kilkuset mieszkańców, która dotychczas nie odgrywała większego znaczenia. Przez całe dwudziestolecie międzywojenne port bardzo szybko się rozrastał. Przypływały do niego statki przeładunkowe z całej Europy. Rozpoczęto nawet budowę specjalnej linii kolejowej mającej połączyć Gdynię z Górnym Śląskiem. Pod koniec lat trzydziestych ubiegłego wieku Gdynia z powodzeniem konkurowała (pod względem ilości przeładunków) z wieloma europejskimi miastami, takimi chociażby jak Amsterdam czy Hamburg. Przed drugą wojną światową w Gdyni stacjonowały polskie okrętu wojenne, które na początku września 1939r. zostały przewiezione do Anglii. Obawiano się, że ulegną zniszczeniu podczas pierwszych dni wojny i późniejszej, decydującej fazie wojny nie będą mogły być już użyte.
Jeszcze przed nastaniem ogólnoświatowego krachu gospodarczego w 1929r., polska gospodarka przeżywała problemy. Związane to było między innymi z rozpoczęciem wojny celnej z Niemcami w 1925r.Wcześniej Traktat Wersalski obligował wschodniego sąsiada Polski do dostarczania węgla w uprzywilejowanych cenach. Ponadto pojawiły się problemy z wprowadzaniem w życie przyjętej przez Sejm w 1925r. reformy rolnej. Ziemiaństwo bardzo niechętnie godziło się na parcelację swoich ziem, a chłopi nie mieli pieniędzy, by wykupywać ziemię na własność. W związku z nadmiernym wytwarzaniem bilonu pojawiła się ponownie groźba inflacji. Rozpoczęty od "czarnego piątku" w Nowym Jorku ogólnoświatowy kryzys trwał w Polsce dłużej niż w krajach zachodnich, które dzięki większym funduszom mogły wcześniej zacząć niwelować skutki gospodarczej katastrofy. W czasie trwanie kryzysu znacznie zwiększyło się bezrobocie. Wprowadzone przez państwo roboty publiczne, stwarzały, co prawda, miejsca pracy, ale była to jedynie kropla w morzu potrzeb. Zwiększyła się liczba samobójstw z powodu braku środków do życia. Polska zaczęła wychodzić z kryzysu dopiero w 1935r., między innymi dzięki temu że ożywił się handel zagraniczny z państwami, które już wcześniej pokonały trudności gospodarcze.