Walka z kryzysem

Historia Jednym z przejawów prób walki z rządu z kryzysem było rozpoczęcie budowy Centralnego Okręgu Przemysłowego w widłach Wisły i Sanu. Obszar ten położony był niemal w centrum Polski, obejmował 15% powierzchni kraju i 18% ludności. Dążono do skoncentrowania w tym zagłębiu głównie przemysłu- ciężkiego hutniczego, metalurgicznego, samolotowego, zbrojeniowego, samochodowego i elektromechanicznego. Utworzenie Centralnego Okręgu Przemysłowego miało być między innymi lekarstwem na zbyt duże przeludnienie wsi w wielu regionach Polski. Stworzenie zagłębia przemysłowego niemal w centrum Polski miało też za zadanie zniwelować różnice pomiędzy wschodnią Polską "B" i zachodnią, lepiej rozwiniętą Polską "A". COP był budowany w latach 1936-1939. Jego budowa była możliwe, gdyż sanacja po śmierci Józefa Piłsudskiego trzymała władzę w państwie silną ręką i dążyła do maksymalnego upaństwowienia gospodarki. Rozwój przemysłu ciężkiego miał też służyć przygotowaniom do przyszłej wojny. O ogromnej skali przedsięwzięcia może świadczyć fakt, że przez całe trzy lata- 1936-1939- 60% wydatków inwestycyjnych rządu było przeznaczanych właśnie na budowę Centralnego Okręgu Przemysłowego.

Polska gospodarka zaczynała z bardzo ciężkiego położenia. Wywołana na początku lat dwudziestych ubiegłego wieku inflacja, była celowym zabiegiem, który miał za zadanie rozruszać gospodarkę. Innego wyjścia wówczas nie było. Polska, w przeciwieństwie do państw zachodnich, nie otrzymała żadnych odszkodowań za zniszczenia wywołane podczas drugiej wojny światowej. Inne państwa walczyły z inflacją między innymi dzięki repatriacjom wypłacanym przez rząd niemiecki. Dodatkowym problem, z którym nie musiały się borykać inne państwa, był trzy odrębne systemy gospodarcze, sądownicze i celne wewnątrz jednego kraju. Wielu zagranicznych inwestorów uwierzyło w niemiecką propagandę nazywającą Polskę "państwem sezonowym". Nagonka niemiecka sprawiała, że wewnętrzna i zewnętrzna sytuacja Polski wydawała się zagranicznym obserwatorom bardzo chwiejna. Nie udało się też w Polsce doprowadzić do pełnej parcelacji majątków ziemiańskich. Sukcesem Polski była niewątpliwie budowa portu w Gdyni. Miasto to pod wieloma względami (między innymi ilości przeładunków) pod koniec dwudziestolecia międzywojennego mogło konkurować z wieloma portami zachodniej Europy. Rzeczpospolita, w przeciwieństwie do wielu innych krajów, wyszła z kryzysu wyłącznie o własnych siłach.